Jak czytanie wpływa na mózg? Trwa kampania #TataTeżCzyta w letniej odsłonie: na wakacjach

Lato z czytaniem: dlaczego wakacje to dobry moment na wspólne czytanie. Jak czytanie wpływa na mózg? Trwa kampania #TataTeżCzyta w letniej odsłonie: na wakacjach

Ogólnopolska inicjatywa zachęcająca mężczyzn do czytania sobie i dzieciom ruszyła w maju, ale ma swoją kontynuację również latem – bo to właśnie teraz najłatwiej stracić to, co dzieci zbudowały przez cały rok szkolny.

Zjawisko znane jako „summer slide” polega na tym, że podczas letniej przerwy dzieci tracą część zdobytych w ciągu roku umiejętności, a najszybciej spadają właśnie kompetencje czytelnicze. Z dostępnych danych wynika, że różnica między poziomem czytania osiągniętym na koniec roku szkolnego a tym, z jakim dziecko wraca we wrześniu, może sięgać nawet 20%*.

Dobra wiadomość jest taka, że najprostszym antidotum jest samo czytanie – najlepiej dla przyjemności, bez presji lektur i ocen. Aż 80% dzieci w wieku 6–17 lat przyznaje, że czytanie w wakacje pomaga im później osiągać lepsze wyniki w nauce*. Problemem bywa jednak to, że dzieciom trudno samodzielnie znaleźć książkę, która naprawdę je zaciekawi – i właśnie w tym rodzice, także ci, którzy sami nie są „czytającymi” na co dzień, mogą realnie pomóc.

Wakacje są pod tym względem specyficznym momentem. Z jednej strony to czas z dużo większą ilością wolnych chwil – dobra okazja, żeby nadrobić zaległości i zbudować nowy nawyk czytelniczy na cały kolejny rok. Z drugiej – zniknięcie szkolnego rytmu dnia sprzyja też wypadaniu z codziennych nawyków, także tych związanych z czytaniem. Dlatego Fundacja Powszechnego Czytania zdecydowała, że kampania #TataTeżCzyta nie kończy się wraz z czerwcem – jej kontynuacja #TataTeżCzytaNaWakacjach towarzyszy rodzinom właśnie latem, żeby czytanie miało szansę wejść na stałe do wakacyjnej rutyny.

Lipiec to dobry moment, żeby odświeżyć tę rozmowę w rodzinach, w których jeszcze niedawno królowała piłkarska gorączka. Kampania #TataTeżCzyta, korzystając z popularności piłki nożnej i wsparcia ambasadora kampanii Zbigniewa Bońka, pokazuje, że pasja do sportu i czytanie wcale się nie wykluczają – a nawyk, który zbudował się przy okazji śledzenia rozgrywek, warto przenieść też na czas po ich zakończeniu. Czytanie dla przyjemności jest kluczowe – to okazja do znajdowania i rozwoju zainteresowań. To też naturalny moment na małe podsumowanie – połowa wakacji już za nami, więc warto zapytać dziecko, co udało mu się dotąd przeczytać i wspólnie zaplanować, co jeszcze zdążycie nadrobić do września.

Bo czytanie rozwija mózg – hasło tegorocznej kampanii w Światowym Dniu Mózgu

W lipcu przypada Światowy Dzień Mózgu – dobra okazja, żeby przypomnieć hasło tegorocznej edycji #TataTeżCzyta: czytanie rozwija mózg. To nie metafora, tylko wniosek płynący wprost z badań nad rozwojem mózgu dziecka.

Pierwsze lata życia to czas, w którym mózg dziecka pracuje najintensywniej – buduje miliony połączeń nerwowych, a już do 3. roku życia osiąga aż 85% swojej docelowej objętości. To, które z tych połączeń się utrwalą, zależy od bodźców z otoczenia – a czytanie jest jednym z najsilniejszych takich bodźców.

Jak wskazuje American Academy of Pediatrics, regularne czytanie stymuluje optymalne wzorce rozwoju mózgu małych dzieci i wzmacnia relację rodzic–dziecko w krytycznym momencie jego rozwoju, co z kolei buduje:

  • umiejętności językowe,
  • alfabetyzację,
  • kompetencje społeczno-emocjonalne, które utrzymują się przez całe życie.

Podobne wnioski płyną z badań włoskiego pediatry Giorgia Tamburliniego nad wspólnym czytaniem w rodzinie: słuchanie historii, oglądanie ilustracji i rozmowa o książce jednocześnie angażują język, wyobraźnię, emocje i relację z opiekunem – a to właśnie ta wielotorowość sprawia, że czytanie tak mocno wspiera rozwijający się mózg.

To dobra wiadomość niezależnie od wieku – bo tak jak ciało potrzebuje ruchu, tak mózg od czasu do czasu potrzebuje treningu, a czytanie jest jednym z najlepszych ćwiczeń, jakie możemy mu zafundować. Potwierdzają to również badania neuroobrazowe z Emory University (zespół prof. Gregory’ego Bernsa): u osób czytających powieść przez kilka kolejnych wieczorów rosła aktywność obszarów mózgu odpowiedzialnych za język, a efekt ten utrzymywał się jeszcze przez kilka dni po zakończeniu lektury. Czytanie zostawia więc w mózgu ślad, który nie znika wraz z odłożeniem książki na półkę.

Na podobny mechanizm zwraca uwagę prof. Dana Suskind z Uniwersytetu w Chicago, autorka koncepcji „Human Raised” – idei podkreślającej, że dzieci potrzebują być wychowywane przez ludzi, nie przez ekrany. Jak mówi: „Relacja międzyludzka jest niezastąpiona. To właśnie interakcja twarzą w twarz dostarcza precyzyjnego neurobiologicznego pożywienia, którego potrzebuje rozwijający się mózg dziecka. AI może naśladować klucze do naszych społecznych bram, ale ostatecznie nie zastąpi fundamentalnej biologicznej konieczności kontaktu z drugim człowiekiem w procesie rozwoju.”

Kluczem nie jest więc samo „rozdawanie książek”, ale budowanie stabilnych, bezpiecznych relacji opartych na interakcji z drugim człowiekiem wokół książki – to one, jak pokazują cytowane badania, realnie kształtują architekturę mózgu dziecka.

„Czytajmy sobie i dzieciom jak najdłużej – a jeśli czytają już same, rozmawiajmy o czytelniczych zainteresowaniach” – przypominają autorzy kampanii #TataTeżCzyta. Bo wspólne czytanie to nie tylko trening kompetencji – to przede wszystkim obecność i uważność rodzica, a to buduje najlepsze wspomnienia, także te wakacyjne.

O Fundacji Powszechnego Czytania i kampanii #TataTeżCzyta

Fundacja Powszechnego Czytania działa na rzecz upowszechniania czytelnictwa w Polsce, prowadząc kampanie społeczne i programy edukacyjne skierowane do dzieci, rodzin, szkół i bibliotek. Kampania #TataTeżCzyta zwraca uwagę na rolę ojców i innych mężczyzn w budowaniu czytelniczych nawyków najmłodszych.

Źródła: American Academy of Pediatrics; Harvard University; Lettura condivisa in famiglia e sviluppo del cervello nel bambino”; Nauka To Lubię